Zwycięzców jest w tych wyborach dwóch.

Donald Tusk - wygrywa wybory, po raz drugi czym przychodzi do historii...lecz nie jest to zasluga jego samego. Media, elity, znane persony...wszyscy biednemu Donaldowi pomagali, oby tylko nie przegrał tych wyborów...

I ten prawdziwy Jarosław Kaczyński- mający przeciwko sobie tak szeroki front, że w całej historii polski jest on bez precedensu, utrzymuje swoja silna pozycje jako lidera prawicy . Targany co raz, okładany bez litosci z kazdej strony, szydzony, wysmiewany...a mimo wszystko trwa, ciagle jest sliny...

Gdybysmy zamienili role, jak myslicie co bylo by z Donaldem?

Zastanowcie sie wszyscy co szargacie Kaczyńskim, on jest zwyciezca juz od lat!

Niebylo takiego jak Tusk co powtorzyl sukces w wyborach, ale i nie bylo takiego jak Kaczynski, ktorego na wszystkie sposoby probuje sie zniszczyc, a ona nadal ma 30%.

Ktos napisal, ze Kaczynski niszczy polska prawice, tylko ze ta polska prawica jest wlasnie Kaczynski. On jest gearantem wartosci i ideii.

Chcecie innej prawicy ? prosze bardzo- tworzcie ja, albo glosujcie na PJN.

Ja zostaje przy naszym liderze.